Newsletter

Zostaw adres e-mail, aby śledzić najważniejsze trendy.

Technologie12 stycznia 2015

CES 2015: te innowacje zwróciły moją uwagę

Social trend

CES (Consumer Electronics Show) = Szaleństwo. Po weekendzie w trakcie którego zapoznawałem się z innowacjami, zaprezentowanymi na największych targach elektroniki użytkowej, takie właśnie zdanie zapisałem sobie na mojej tablicy. Nie wierzycie? Na początek spróbujcie wytrzymać w skupieniu 3-minutowy film, przedstawiający w pigułce 257 gadżetów, wyróżnionych przez serwis The Verge:

Mocno zastanawiałem się, czy w tym roku nie wybrać się do Las Vegas, by na własne oczy zobaczyć ogrom tej imprezy. W tej kwestii warto wspomnieć, że podczas czterech dni trwania CES, imprezę odwiedziło ponad 160 tysięcy uczestników! Ostatecznie mój wybór ponownie padł na SXSW (odbędzie się w marcu), a CES śledziłem z dużą uwagą w sieci. I chyba nie żałuję. W całym tym CESowym szaleństwie nie dostrzegłem tak wielu nowości (porównując z rokiem minionym), o których cały świat technologii mówiłby bez przerwy, od momentu ich zaprezentowania (jednym z nielicznych był futurystyczny prototyp Mercedesa F 015 – o nim poniżej).

Kilka premier zwróciło jednak moją uwagę, spełniając jednocześnie kryterium potencjału do rozwoju i możliwej zmiany wielu obszarów naszego codziennego życia w przyszłości, tej bliższej lub nieco bardziej odległej. Przeczytacie o nich poniżej.

INTEL CURIE

Moduł Intela zwraca uwagę przede wszystkim swoim niewielkim rozmiarem, przypominając bardziej zwyczajny guzik niż rozwiązanie, które zrewolucjonizować ma całą gałąź urządzeń “wearables”, umożliwiając projektowanie lepiej dostosowanych do naszego ciała urządzeń. Pierwszą próbą tego “guziczka” ma być współpraca z Luxotticą, właścicielem m.in. marek Oakley oraz Ray-Ban. Wspomniana współpraca dotyczyła będzie właśnie marki Oakley, a dokładnie stworzenia urządzenia ubieralnego (trudno nie domyślać się, że chodzi o rodzaj “inteligentnych okularów), wykorzystującego mikroskopijny potencjał zaprezentowanego na CES modułu.

Czy Intel razem z Oakley’em stworzy silnego konkurenta dla Glass? Oby, bo w obecnej formie, trudno mi sobie wyobrazić wykorzystanie produktu od Google’a bez uczucia, że dla ludzi z otoczenia wyglądam w nich raczej absurdalnie. Innowacja w skali mikro od Intela ma szansę to zmienić. Zmniejszenie najważniejszego elementu urządzeń zakładanych na siebie, to duży krok w kierunku tworzenia rozwiązań, które przestaną być pretensjonalne i mało praktyczne. Pisząc te słowa mam na myśli niektóre z już dostępnych na rynku urządzeń (z Google Glass włącznie).

Źródło: Intel

MERCEDES F 015

Sygnowany zdaniem “The dream of freedom and mobility”, autonomiczny pojazd od Mercedesa zrobił na mnie (i chyba na większości osób obserwujących targi) zdecydowanie największe wrażenie podczas całego CES w tym roku. Pomimo tego, że jest to mocno zaawansowany prototyp, samochód dotarł na targi “o własnych siłach”, działając na wyobraźnie zgromadzonych. Samochód wygląda jak ekskluzywny kokon i stanowi wizję mobilności w 2030 roku według Mercedesa. Dla mnie to troszkę taki salon wypoczynkowy na kółkach. Odwracane o 180 stopni fotele tworzą wspólną przestrzeń, co zupełnie zmienia doświadczenie, jakim jest wspólne podróżowanie. Rola kierowcy zanika, a raczej zostaje ograniczona do koniecznego minimum.

Jest jednak jeden, znaczący problem – uwielbiamy prowadzić samochód. To argument, z którym zmierzyć będzie musiał się każdy producent, chcący przekonać klientów, iż siedzenie na fotelach zwróconych do siebie i socjalizacja podczas jazdy są lepszym zajęciem niż trzymanie rąk na kierownicy i spoglądanie przed siebie. Z jednym muszę zgodzić się na pewno – pojazd autonomiczny jeszcze nigdy nie wyglądał tak dobrze. Powiedzcie, czy Wam też przypomina on choć trochę kostkę mydła? :)

Źródło: Getty Images

Źródło: Getty Images

Audi – bliski rywal Mercedesa podczas CES również wziął udział w korespondencyjnym wyścigu, w kategorii pojazdów bezzałogowych. Również zrobił to dobrze. Zabrał swój model A7 na 550 milową przejażdżkę z San Francisco do Las Vegas, w trakcie której pasażerami samochodu byli felietoniści i dziennikarze znanych magazynów, m.in. Alex Davies z Wired. W ubiegłym roku Audi podjęło podobną próbę, której nie wytrzymał jednak samochód i panowanie nad kierownicą musiał przejąć człowiek. Tym razem wszystko się udało i Audi wraz z pasażerami w całości dotarło do “Miasta Grzechu”. Robi wrażenie.

Źródło: legitreviews.com

Źródło: legitreviews.com

Dash & Dot

Jeśli mowa o robotach, to najbardziej lubię te rozwiązania, które łączą ze sobą dwa pojęcia “edukacja” oraz “dzieci”. Para Dash&Dot, debiutująca podczas CES trafiła więc w sedno sprawy. Stworzone przez Wonder Workshop urządzenia mogą m.in. uczyć najmłodszych prostych umiejętności kodowania(!), dzięki czemu roboty zyskują nowe zachowania, ruchy oraz akcje, które dzieją się w interakcji z dzieckiem. To, co zrobi z nimi nasza pociecha, przy użyciu prostego, wizualnego języka kodowania (Blockly) wpływa bezpośrednio na urządzenie. API, udostępnione przez twórców robota pozwala nieco większym programistom tworzyć dla niego nowe aplikacje i rozszerzenia, dzięki czemu zabawka może służyć dzieciom znacznie dłużej w procesie ich rozwoju.

Gogoro

Gdy produkt podczas tak ważnych targów, jak CES otrzymuję górnolotnie brzmiącą etykietkę, przykładowo “następca samochodu Tesla”, raczej nie dzieje się to przez przypadek. Gogoro jest skuterem elektrycznym, rozwijającym maksymalną prędkość w wyskości 95 km/h. Całkiem sporo. W przypadku pojazdów elektrycznych, zazwyczaj największym problemem jest ich ładowanie. Tu twórcy Gogoro mają również coś do powiedzenia. Producent w ciągu następnych lat chce rozwinąć sieć banków energii w wybranych miastach (przykład na zdjęciu poniżej). Użytkownik skutera, będącego na wyczerpaniu energii otrzymywałby odpowiednio wcześnie powiadomienie w aplikacji mobilnej ze wskazówkami, gdzie znajdzie najbliższą “stację”, na której pustą baterię będzie mógł wymienić na naładowaną. Brzmi troszkę magicznie, bo do sprawnego korzystania ze skutera, nawet w obrębie jednego miasta, potrzebna będzie niemała infrastruktura. Ze wsparciem w wysokości 150 milionów dolarów, jakie firma pozyskała w ostatnich kilku latach na rozwój, motorower ma jednak spore szanse zdobyć rzeszę użytkowników. Ja trzymam kciuki za ten pomysł.

hub21

Źródło: gogoro.com

LOWE’S HOLOROOM

Urządzanie mieszkania to nuda. Długotrwały proces, który pomimo upływu lat i rozwoju technologii, nie doczekał się jakiejkolwiek zmiany i żadnych znaczących usprawnień. Lowe’s wraz ze swoim projektem Innovation Labs chce to zmienić. Jest to projekt rozłożony na kilka (wiele?) lat. Podczas CES zaprezentowali swój wielki box, wypełniony technologiami. Główną rolę gra tutaj rzeczywistość wirtualna, dla której – w moim odczuciu – jest to jedno z pierwszych i najbardziej praktycznych zastosowań. W pomieszczeniu o powierzchni kilkudziesięciu m2 klient firmy może obejrzeć pełną symulacje miejsca, po dokonanych w nim zmianach. Może do tego używać zarówno tabletu, jak i urządzenia VR – Oculus Rift. W bazie firmy jest obecnie ponad 2000 w pełni trójwymiarowych elementów wystroju (ich wygenerowanie zajęło aż 18 miesięcy) i jest ona systematycznie poszerzana. Częścią projektu Holoroom jest również robot OSHbot, który na co dzień pracuje w jednym ze sklepów Lowe’s i pomaga w odnajdywaniu konkretnego asortymentu.

Źródło: Dailytech.com

Źródło: Dailytech.com

Czy wybiorę się za rok na CES? Prawdopodobnie. Mam przeczucie, że będzie dużo lepiej, niż podczas tegorocznej edycji.

Polityka prywatności

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies.

Kontakt