Newsletter

Zostaw adres e-mail, aby śledzić najważniejsze trendy.

Ludzie04 maja 2015

#HIVHeroes – kontrowersyjna kampania niemieckiego magazynu

Social trend

Szerszy kontekst

“With this unique project, we want to create a response in a heartbeat by transforming the media into the very root of the stigma itself – by printing every word, line, picture and page of the magazine with blood from HIV positive people. By holding the issue, readers are immediately breaking the taboo.” [Jason Romeyko, Executive Creative Director of Saatchi & Saatchi Switzerland]

Zawsze powtarzam, że kampanie społeczne mogą (i często powinny) szokować formą przekazu. Tylko w taki sposób są bowiem w stanie przebić się do świadomości odbiorców spośród tysięcy komunikatów reklamowych, z jakimi spotykają się oni każdego dnia. To, co zrobił popularny, lifestyle’owy magazyn dla mężczyzn Vangardist na rynku niemieckim, do takiej właśnie kategorii szokujących rozwiązań z pewnością się kwalifikuje.
 
World Health Organisation podaje, że w porównaniu do 2004 roku, w 2013 odnotowano aż o 80% więcej nowych przypadków HIV w Europie i centralnej Azji. Chcąc zarówno zwrócić uwagę społeczeństwa na rozrastający się problem HIV, jak i wesprzeć Life Ball w Wiedniu (jeden z największych, cyklicznych eventów na świecie, podczas którego zbierane są pieniądze na edukację, związaną z HIV i pomoc osobom zarażonym), niemieckie pismo postanowiło wydrukować 3000 egzemplarzy, których tusz zawiera krew, oddaną przez trójkę HIV pozytywnych dawców. Po to, by problem stał się jeszcze bardziej namacalny.

Mocne.

Twórcy kampanii #HIVHeroes (“Bohaterami” nazwano m.in. trójkę osób, które oddały swoją krew na cel tej akcji) podkreślają, jak trudno było im znaleźć drukarnie, która podjęłaby się realizacji tego projektu. To raczej nie powinno nikogo dziwić. Oprócz kwestii moralnych i aspektów bezpieczeństwa, istotną przeszkodą były również problemy natury technicznej, związane z samym procesem druku pisma, przy użyciu tuszu, zmieszanego z krwią. Cel został jednak osiągnięty – unikalna gazeta została wydrukowana. 
Pomimo wielu obaw wydawca pisma zapewnia, że wspomniane 3000 egzemplarzy wyprodukowano w warunkach gwarantujących brak jakiegokolwiek ryzyka zarażenia się wirusem, podczas normalnego kontaktu z pismem i w trakcie jego czytania. Pod kątem bezpieczeństwa projekt konsultowany był stale m.in. z uczonymi i badaczami z Harvardu oraz Uniwersytetu w Innsbrucku.
Krótka, limitowana edycja pisma została wystawiona na sprzedaż oraz przekazana na licytacje i aukcje internetowe, z których dochód przeznaczony zostanie na rzecz Life Ball i walkę z HIV. Pozostały nakład gazety wyprodukowano już z użyciem “standardowego” tuszu drukarskiego. Poniższy film przedstawi Wam kulisy tego nietypowego i wyjątkowo kontrowersyjnego przedsięwzięcia.

Projekt w krótkim czasie wywołał dyskusję na całym świecie. Zwrócił również uwagę, kampania trafiła bowiem na pierwsze strony największych światowych serwisów internetowych, przeniknęła także do mediów pozainternetowych, czym spełniła swoją informacyjną rolę. Choć samo posiadanie egzemplarza z limitowanej serii nie byłoby dla mnie wyjątkową gratyfikacją, doceniam ideę i siłę tej kampanii. Przez chwilę zastanawiałem się nawet, czy ta siła nie jest zbyt duża, a sama forma przekazu, zbyt dosłowna.  

Za koncept i realizację odpowiada szwajcarski oddział agencji Saatchi & Saatchi.

Polityka prywatności

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies.

Kontakt