Newsletter

Zostaw adres e-mail, aby śledzić najważniejsze trendy.

Internet14 maja 2011

Zróbcie mi aplikację, która zdobędzie świat!

Social trend

Klienci są różni, mają różne potrzeby i starają się zwykle znaleźć wykonawców, którzy je zaspokoją. Sytuacja jest prosta: z jednej strony mamy podmiot posiadający gotówkę i potrzebę, z drugiej osoby z know how, które w zamian za odpowiednie wynagrodzenie chętnie się nim podzielą.

W wyżej opisanym schemacie niczego dziwnego dopatrzyć się nie można, to naturalny proces zakupu/sprzedaży. Gorzej, gdy jedna ze stron wchodzi w kompetencje drugiej, próbując przekonywać że ma rację i że domaga się działań zupełnie sprzecznych z proponowanymi przez agencję. Bo o agencje reklamowe/interaktywne się rozchodzi. Najprościej owe ciekawe zjawisko (występujące od dawna, bowiem kto z pracujących w reklamie nie pamięta klienta, który wchodzi z butami w projekt i zmienia nawet to, co wcześniej zaakceptował?) można przedstawić na podstawie tworzenia np. aplikacji promocyjnych/konkursowych na Facebooka.

Posiadanie gotówki, którą chce się przeznaczyć na reklamę często utwierdza klientów w przekonaniu, że mogą żądać niemożliwego. Ale to też już wiemy. W reklamie zawsze tak było. W przypadku Facebooka jest niestety troszkę trudniej. Nie od dziś wiadomo, że sporo firm nie wie jak odnaleźć się w tym ekosystemie, ale z uporem maniaka po prostu ‘musi tam być’.  Skutkiem tego są pozbawione ruchu fanpage/likepage lub co gorsza profile prywatne z treściami na temat firmy. Niektórzy chcąc zdobyć ‘przewagę’ nad konkurencją idą trochę dalej, jakby na wyższy poziom, zamawiając w agencjach interaktywnych aplikacje, których celem jest zdobycie świata.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, każdy może wykorzystać otwarte API Facebooka i umieścić w nim coś swojego. Dziwne są natomiast briefy przychodzące od klientów. Często rozbudowane tak, jak oferta prowadzenia kompleksowych działań marketingowych w sieci, często zupełnie pozbawione sensu, najczęściej – niemożliwe do zrealizowania bez obawy o zablokowanie jej przez Facebooka z powodu naruszeń regulaminu. I tutaj również nie widziałbym niczego dziwnego, przecież klient nie jest zobowiązany do zapoznania się z regulaminem i analizowaniem go pod kątem swoich planowanych działań. Od tego są agencje, które biorą za to pieniądze.

Sprawa komplikuj się w momencie, gdy klient jest ‘mądralą’, zapewniającą że zna regulamin lepiej niż agencja, w sieci spędził więcej czasu niż ona istnieje, a z Zuckerbergiem pija herbatę. Wtedy wesoło już nie jest. Przekonywanie, że brief na aplikację, który przesłał nie łamie regulaminu, jest wręcz stworzony na podstawie jego lektury i nie ma obaw o przyszłe konsekwencje, staje się ostatnio nagminne. W związku z tym agencje muszą tracić czas na użeranie się z takimi ‘fachowcami od regulaminów’, pisać, tłumaczyć, a czasem nawet grozić.

Co z tego? Ano to, że zamiast tworzyć kolejne pomysły na aplikację, którą ‘świat pokocha’, klienci mogliby usiąść w jednej z swoich pięknych sal konferencyjnych i dokładnie zastanowić się nad celem obecności w mediach społecznościowych, a na Facebooku szczególnie. Nie oszukujmy się, znakomita większość tworzonych aplikacji nie staje się popularna (chyba że w gronie własnych znajomych), a liczba jej użytkowników mocno rozczarowuje. Powód jest prosty – aplikacji są miliony, większość tematów jest już ograna, więc aby zaskarbić sobie serca użytkowników trzeba stworzyć coś naprawdę wartościowego i… prostego. Nie ma nic gorszego niż briefy na rzeczy, które są tak zapętlone, że po ich przeczytaniu ciężko powiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi. Simple is easy, less is more i sporo innych tego typu frazesów mógłbym przytaczać.

Kończąc podpowiem wszystkim, którzy chcą dać kopa swoim firmom, produktom, markom: jeśli nie masz ‘big idea’ na swoją własną aplikację – nie spodziewaj się powalających statystyk, zrobisz po prostu kolejną przeciętną apkę. Prosta aplikacja to na przykład wszystkim znana Birthday Cards do wysyłania kartek znajomym w dniu urodzin – ponad 38 mln aktywnych użytkowników miesięcznie. Która aplikacja z polski ma taki ruch?

 

 

 

Polityka prywatności

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies.

Kontakt