Newsletter

Zostaw adres e-mail, aby śledzić najważniejsze trendy.

Ludzie13 maja 2012

Euro spoko – będzie spoko

Social trend

A jeśli nie cicho, to jakoś tak znowu ilość negatywnych komentarzy przeważa nad tym, co wartościowe. Why is that?

Oprócz świetnej formy trójki naszych reprezentantów, grających na co dzień w Dortmundzie (wczoraj kolejny raz udowodnili, że bez nich nie mamy co liczyć na wyjście z grupy) oraz utworu “Koko Euro spoko” niewiele udało mi się w ostatnim czasie usłyszeć dobrego o zbliżającym się wydarzeniu. Dodam, że oficjalnej piosenki Euro 2012 nie słyszałem, ponieważ nie podoba mi się jej nazwa i postanowiłem jak najdłużej żyć w poczuciu niedoinformowania, póki co udaje mi się świetnie. Słyszałem o nim mieszane opinie, że inny i taki “nasz” oraz, że żenada i jarmark. Wokół wyboru oficjalnego utworu zrobiło się sporo szumu w mediach i choćby z tego powodu traktuje to wydarzenie jako pozytyw.

koko euro spoko mem

Jest jednak w nas sporo narzekactwa i typowego wysypu przedimprezowych “mądrości” naczelnych krytyków. Idealnym przykładem są słowa Jana Tomaszewskiego (znany z tego, że lata temu udało mu się obronić rzut karny), które szybko spotkały się z odpowiedzią odpowiednich mediów, opatrzone tytułem na podobnym poziomie intelektualnym. Autostrad, wystarczającej bazy hotelowej i szybkiej kolei nie będzie, (niech jeszcze tylko ceny podskoczą do góry i paliwo!) – to wiedzieliśmy od dawna, niemal od początku, a jednak nadal w niektórych mediach jest to temat ważniejszy od budowania sportowej atmosfery i napięcia przed pierwszym gwizdkiem sędziego w meczu inauguracyjnym.

W reklamie niestety też dużo się nie dzieje. Albo inaczej, dzieje się dużo, ale bez ładu i składu. Na billboardach, w gazetach i internecie od dawna można zauważyć, że każdy, począwszy od producenta kapeluszy po wielkie sieci FMCG chce ogrzać się w cieplełku EURO nie mając żadnego powiązania z tą imprezą na poziomie sponsoringu lub partnerstwa. Ale taki jest właśnie ambush marketing i przy okazji ogromnej imprezy np. sportowej, daje on firmom szansę wyróżnienia się nie będąc jej oficjalnym sponsorem. Tylko pomysł trzeba mieć! Na tę chwilę polską definicją ambush marketingu w wykonaniu rodzimych marketerów jest umieszczenie na swoich wszystkich możliwych nośnikach reklamowych wielkiej piłki i dodanie w treści słowa “kibicujemy” lub “wspieramy”. No słabo, słabo.

Może marketerzy szykują coś ciekawszego i najlepsze akcje ambushowe pozostawili na sam okres trwania imprezy, kto wie? Mam nadzieję, że jeszcze nas zaskoczą. Póki co, najlepiej w tym temacie radzi sobie Biedronka i najwięcej też na tym zyskuje. Gigant – dyskont już dłuższy czas mocno ogrywa w swojej komunikacji tematy Euro, łącząc to idealnie z faktem,
że od dłuższego czasu Biedronka jest oficjalnym sponsorem reprezentacji. To w stosunku do innych firm, wykorzystujących aktualnie motyw piłki i zielonej trawy stawia Biedronkę na samym szczycie zestawienia firm, grzejących się wokół popularności Euro, zaraz za oficjalnymi partnerami tej imprezy.

Biedronka billboard - wszyscy jesteśmy drużyną narodową

Co najciekawsze i godne zauważenia, aktualna mocna kampania (“Wszyscy jesteśmy drużyną narodową”) oraz sponsoring kadry przełożył się idealnie dla Biedronki na rozpoznawalność marki i bezpośrednie łączenie jej z Euro. Aż 15% badanych internautów wskazało Biedronkę jako oficjalnego sponsora Euro. Lepszego zwrotu z inwestycji w reklamę koncern Jeronimo Martins nie mógł sobie wymarzyć.

Mam nadzieję, że w ostatnim gorącym okresie przed Euro oraz w jego trakcie nie zabraknie niestandardowych sposobów promocji. Firmom doradzam więcej luzu i odrobinę więcej szaleństwa – następnej takiej szansy na pokazanie się przy Mistrzostwach Europy długo nie będzie.

Cieszmy się, że będziemy mieli wielką imprezę, mamy nowe stadiony, Polska przez jakiś czas będzie w centrum uwagi całej Europy i pewnie też świata, dużo będzie się działo. Czekam na imprezę, czekam na pozytywny nastrój wśród Polaków, bo fajnym jesteśmy narodem, tylko czasami potrzebujemy bodźców, by to okazać. Będzie dobrze.

Polityka prywatności

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies.

Kontakt