Newsletter

Zostaw adres e-mail, aby śledzić najważniejsze trendy.

Offtopic23 marca 2011

Po premierze Sprzedajemy.pl: to nie jest drugie Allegro

Social trend

W dniu wczorajszym w Warszawie odbyła się premiera nowej platformy sprzedażowej sprzedajemy.pl. Transmisję z imprezy można było oglądać w sieci za pośrednictwem udostępnionego streamingu, dlatego pewnie wielu z Was wie o co w serwisie chodzi. Dodatkowo o starcie można przeczytać sporo na blogach Grześka Marczaka (Antyweb), Artura Kurasińskiego oraz w niemal wszystkich serwisach, zajmujących się e-commerce.

Po odpaleniu serwisu, tak jak sądziłem okazało się, że nie jest to killer Allegro, co nie jest szczególnym zaskoczeniem. Allegro jest molochem, ekosystemem i gigantem, Aby ruszyć go z  pozycji 1-ej musiałby pojawić się zawodnik podobnych rozmiarów z pomysłem, ciekawym modelem sprzedaży/zakupu i przede wszystkim ciśnieniem na jego zdetronizowanie.

Sprzedajemy.pl to w porównaniu z Allegro trochę inny serwis. Oczywiście, koncentruje się na oferowaniu platformy do dokonywania transakcji, ale bliżej mu do Szerloka, Gumtree lub Gratki niż do typowej aukcji rodem z Allegro. Co spodobało mi się w Sprzedajemy.pl najbardziej? Słowo “social”. Serwis w pełni zintegrowany z Facebookiem opiera sprzedaż i kwestie wiarygodności na posiadaniu prawdziwego konta na Facebooku i w ten również sposób następuje weryfikacja sprzedającego/kupującego. W przypadku oszustwa, nie za bardzo chciałbym widzieć na swoim wall’u (a przy okazji pół tysiąca moich znajomych) informacji, że jestem nieuczciwy. Ot, taki prosty społecznościowy mechanizm, póki co pomysł ma szansę się sprawdzić, będę to obserwował.

Drugą istotną sprawą jest tzw. sprzedaż lokalna. Nie kupujemy od osób z drugiego końca kraju (choć już takie oferty się pojawiają, z czym zapewne twórcy się godzą), koncentrując się raczej na osobach z naszego miasta/miejscowości. Po co? A no po to, by do tej osoby pojechać, obejrzeć przedmiot aukcji, porozmawiać, dobić targu. Płatności odbywają się z ręki do ręki, co tak jak sprytnie nazwał jeden z twórców portalu, pochodzący ze Szwecji, jest swojego rodzaju powrotem do korzeni handlu face to face.

Serwis nastawiony jest na handle pomiędzy dwiema prywatnymi osobami, oferty firm muszą być jasno oznaczone, że takimi właśnie są. Np. w sytuacji pojawiania się ofert sprzedaży mieszkań przez biura nieruchomości, lecz z kont prywatnych ich pracowników, w przypadku podejrzenia można zgłosić to pracownikom serwisu, którzy miejmy nadzieję zareagują odpowiednio.

Ze sprzedajemy.pl można korzystać bezpośrednio z poziomu serwisu, ale także na Facebooku. Nieposiadanie konta na błękitnej stronie Internetu nie wyklucza potencjalnego użytkownika, który nadal może dokonać sprzedaży bezpośrednio na platformie sprzedajemy.pl. Pełna integracja z Facebookiem to z jednej strony plus (potencjał i stały, szybki rozwój), ale także uzależnienie od giganta, który zmienia się bardzo dynamicznie i nigdy nie wiadomo, jak na działanie platformy takiej jak sprzedajemy.pl wpłyną dokonywane w niej mniejsze lub większe zmiany. To spore zagrożenie, niemniej twórcy nie obawiają się tego i zapowiadają zmiany, jeśli sytuacja będzie tego wymagała.

Ciekawą sprawą jest badanie, jakie dla Sprzedajemy.pl wykonało Homo Homini. Dotyczyło nastrojów polskich konsumentów w kwestii sprzedaży posiadanych używanych przedmiotów online.

Wnioski z badania?

  • 60% ankietowanych osób sprzedałoby kilka gratów ze swojego mieszkania, jeśli posiadałoby do tego szybką i bezbolesną platformę online.
  • W naszych mieszkaniach posiadamy rzeczy na sprzedaż za średnio ok. 3 tys. zł – szukam ich właśnie i chyba jestem trochę minimalistą w kwestii tzw. kolekcjonowania
  • 80% chciałoby kupować samochód lub mieszkanie bez pośredników
  • 70% zadeklarowało chęc skorzystania z szybkiej platformy w celu sprzedaży niepotrzebnych rzeczy
  • 65% nigdy nie sprzedało niczego przez Internet (nie podano głównych powodów, szkoda)

Badanie jak widać, bardzo na plus dla Sprzedajemy.pl. Ze względu na spory respect względem HH, sądzę że przeprowadzone zostało rzetelnie i z zachowaniem wszystkich norm tego typu badań.

Wnioski ogólnie

Sprzedajemy.pl nie jest tworem kosmicznym. Nie znokautowało nikogo, co nie znaczy, że jest klonem, których w Polsce wiele. Nie gra też (póki co) w lidze Allegro. To też nie oznacza, że nie odniesie sukcesu. Platforma posiada kilka ciekawych opcji, które mogą przyciągnąć Internautów i generować sporą ilość transakcji. Ja osobiście cicho kibicuje trendowi społecznościowego sprzedawania i właśnie ta kwestia może dać kopa temu serwisowi. Jest to na pewno dobre rozwiązanie dla osób, które chcą wystawić na sprzedaż przedmiot w sposób szybki, bezbolesny i bez konieczności czekania na weryfikację tak, jak ma to miejsce na Allegro. Zagrożenie widzę natomiast w bezpieczeństwie transakcji, które gwarantowane jest jedynie przez ‘good behaving’ sprzedających i na wzajemnym zaufaniu. Ja zaufałem i wystawiłem na próbę nowy numer Marketingu w Praktyce z moim artykułem ; ) Niestety po kilku próbach nie udało mi się załadować zdjęcia. Możliwe że to chwilowy bug, niemniej jednak nie było mi dane pokazania ludziom, co jest przedmiotem sprzedaży.

Będę obserwował rozwój serwisu, licząc że przyjmie się na naszym rynku. Bo dlaczego miałby nie działać dobrze, jeśli będzie na to zapotrzebowanie?

Polityka prywatności

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies.

Kontakt