Newsletter

Zostaw adres e-mail, aby śledzić najważniejsze trendy.

#techhumanized by T-Mobile13 grudnia 2017

Web Summit: insights #techhumanized

Social trend

Web Summit uznawany jest za jedną z największych imprez technologicznych na świecie i zdecydowanie najpopularniejszą w samej Europie. Paradoksalnie udział w tegorocznej edycji był dla mnie debiutem – nigdy wcześniej nie udało mi się na nią dotrzeć, pomimo zapowiedzi na blogu i osobistych postanowień. W tym roku było inaczej, chciałem sprawdzić, czy zasłużenie Web Summit często nazywany jest europejską odmianą osławionego i o wiele starszego festiwalu SXSW. Mój werdykt może być brutalny. Pod kątem wizualnym, czyli opakowaniem imprezy, Web Summit wypada lepiej, jakby wszystko było nieco nowocześniej zorganizowane (choć w przypadku SXSW sprawdzone i działające schematy są skutecznie powielane co roku – i to akurat dobrze, bo jest to impreza dwa, trzy razy większa od WS, więc wszystko musi działać). W kwestii merytoryki konferencji, doboru scen (w przypadku WS także ilości dni, w których dana scena będzie w ogóle funkcjonowała), zaproszonych prelegentów, położenia nacisku na wiodące nurty wystąpień (które powinny reagować na to, co przekrojowo dzieje się na świecie, nie tylko w branży technologicznej), tu organizatorzy Web Summit mają czego uczyć się od twórców teksańskiego SXSW. Osobną sprawą jest tłok. 60 tysięcy osób zgromadzonych na kilku – wcale nie tak ogromnych halach, podzielonych na blisko 20 różnych scen – to według mnie zdecydowanie za dużo. Dojście z jednego wykładu np. odbywającego się na hali pierwszej na kolejny, zlokalizowany choćby na main stage, oznaczało każdorazowo konieczność przepychania się nie tylko przez kilka kolejnych hal, ale również przez strefy z jedzeniem, które te hale oddzielają. SXSW rozwiązuje częściowo ten problem, od lat lokalizując sporą część wykładów w kilkunastu największych hotelach całego Austin, choć nawet i to nie zawsze gwarantuje “odkorkowanie” konferencji. 

Pomimo moich pierwszych krytycznych uwag na temat tej imprezy, Web Summit ma potencjał do tego, by przyciągać każdego roku (czy to do niedawna do Dublina, czy teraz do Lizbony) tysiące Europejczyków, szukających informacji związanych z wpływem rozwoju technologii na nasze życie, biznes czy funkcjonowanie instytucji rządowych lub NGO. Niekoniecznie trzeba wiec od razu udawać się za wielką wodę, by pogłębić swoją wiedzę w tej materii. Szczególnie dużą wartość Web Summit może wnieść dla twórców startupów – na terenie całej imprezy rozmieszczono wiele scen (w tym chyba najważniejsza – Mercedesa, jednego z głównych partnerów tegorocznej edycji), na których odbywały się prezentacje mniej lub bardziej innowacyjnych pomysłów. Na miejscu spotkać można było również wielu inwestorów i ludzi, którzy przyjechali do Lizbony tylko po to, by znaleźć koncepcje, które warto wesprzeć w rozwoju. Co ciekawe, pod kątem ilości uczestników, Polska znalazła się w gronie 20 najliczniej reprezentowanych państw spośród 170 obecnych na Web Summit. Dało się to usłyszeć przemierzając hale konferencji, jak i zauważyć – polskie startupy były również obecne na miejscu, chociażby na stoisku stworzonym przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości.

Web Summit był ostatnim tegorocznym etapem projektu #techhumanized, który wspólnie z T-Mobile Polska realizowałem przez cały 2017 rok. Na naszej wspólnej mapie finalnym przystankiem miały być największe na świecie targi robotyczne IREX w Tokio (odbywają się co dwa lata), niestety akredytacja na to wydarzenie przybyła do mnie na 3 dni przed ich rozpoczęciem. A mawiają, że w Japonii dwie sekundy odstępstwa od rozkładu jazdy metro to skandal. 

Przyrównując pod kątem wizualnym Web Summit do innych wielkich wydarzeń technologicznych na świecie, trudno znaleźć lepiej przygotowaną imprezę. Main stage, znajdująca się w ogromnej hali sportowej Meo Arena, mieści aż 20 000 widzów i jest największym tego typu obiektem w Portugalii. Poniższe zdjęcie mówi na ten temat więcej, niż jakikolwiek bogaty w superlatywy opis.

To, co na każdym kroku zwracało moją uwagę podczas Web Summit, to bardzo duże przywiązanie organizatorów do ekologii, zdrowego sposobu odżywiania się oraz wszelkich innych “zielonych” aspektów. Większość food trucków i budek, zlokalizowanych pomiędzy halami konferencji oferowała mniej lub bardziej zdrowe i odpowiedzialnie wytwarzane jedzenie. Podobnie same wystąpienia – wiele z nich koncentrowało się wokół tej tematyki. Szczególnie mocno temat ten eksploatowany był na scenie Planet Tech, która – jak sama nazwa wskazuje – poruszała bieżące (i przyszłe) kwestie, dotyczące miejsca naszego zamieszkania. Pisałem o tym więcej w poprzednim tekście. 

Ekologia była również tematem przewodnim na stoiskach firm, które wystawiały się podczas konferencji. Poniżej zdjęcie firmy, produkującej papier z zachowaniem najwyższych standardów recyclingu. Przy jej stanowisku można było zbadać, jak długi ślad węglowy pozostawiamy każdego roku i jaki ekwiwalent (w postaci sadzenia drzew) powinniśmy uiścić na rzecz środowiska naturalnego. Bardzo fajny pomysł, a samo badanie, mocno dające do myślenia. Szczególnie, gdy ktoś podróżuje samolotem kilkadziesiąt razy w ciągu roku. 

Potentat energetyczny EDP z Portugalii również w ekologicznych “barwach”…

… oraz z mini karuzelą na swoim stoisku, na której, w dość nietypowych okolicznościach i zgodnie ze startupową tradycją, można było rozmawiać i przedstawiać pomysły na biznes przedstawicielom tej firmy.

Pozostając w temacie ekologii, ale i ekologicznego transportu. Uniti, startup ze Szwecji (z datą założenia zaledwie w 2016) aktywnie promował swój pierwszy pojazd elektryczny, który ma stać się niebawem pierwszym wyborem dla osób, szukających tanich (ok. 20 tys. USD), ale ekologicznych samochodów. Wokół Uniti zrobiło się sporo szumu po tym, jak firma weszła w bliską współpracą m.in. z Siemens oraz Kuka Robotics, co wzmocniło wizję urzeczywistnienia projektów z kreślarskich i wirtualnych desek. 

New Small Electric Car Better Than Tesla? – Uniti Electric Car Made In Sweden

PLEASE SUBSCRIBE TO MY CHANNEL. New Electric Car Better Than Tesla – Uniti Electric Car Made In Sweden. More at https://www.euromandriver.com New small electric car manufacture show off their concept small city car in Sweden. Can this small car challenge Tesla and others?

To, co podkreślam we wstępie – różnorodność tematyczna całej konferencji. Bardzo mocno in plus. Od sceny Sports Trade, poświęconej technologii w sporcie (z udziałem choćby Władimira Kliczko) przez Future Societies lub AutoTech TalkRobot po PlayerOne (scena wyłącznie nt. przyszłości e-sportu i e-gamingu) czy Planet Tech (zdecydowanie mój faworyt). Organizatorzy powinni jednak dopracować to, ile dni dana scena ma działać. Te najciekawsze, były otwarte zaledwie przez jeden dzień, po czym kolejnego dnia były zastępowane innymi, niekoniecznie trafionymi, czego dowodziły puste krzesła przed sceną, niezauważalne jeszcze dzień wcześniej w tym samym miejscu. 

Wielki plus dla Web Summit również za umieszczenie, przy partnerstwie Booking.com, w centralnym punkcie strefy “Women in tech lounge”, w której odbywały się inicjatywy mające na celu wzmacnianie roli kobiet w zdominowanym przez mężczyzn świecie technologii. W kontekście ostatnich rewelacji nt. konferencji CES, i tego, że wśród tzw. keynote speakerów na tak rozwiniętej i popularnej imprezie nie ma ani jednej(!) kobiety, działania podobne do tych z Web Summit powinny być zarówno wzorem do naśladowania, jak i standardową praktyką. Ja sam podjąłem jakiś czas decyzję o tym, że nie występuję na konferencjach i nie biorę udziału w panelach dyskusyjnych, na których wśród mówców nie ma kobiet. 

W temacie samych wystąpień i prezentacji, byłem świadkiem kilku sytuacji z kosmosu. Dosłownie. Przed panelem dyskusyjnym prowadzonym przez charyzmatyczną Karę Swisher z astronautami Michaelem Massimino i Nuno Sebastiao organizatorzy połączyli się z Międzynarodową Stacją Kosmiczną, z której inny astronauta na służbie, Paolo Nespoli, w czasie rzeczywistym przesłał oficjalne pozdrowienia do uczestników Web Summit. Z tego co mi wiadomo, w ten sposób Paolo zainaugurował również jeden z konkursów dla startupów podczas konferencji. 

ΤΟ μήνυμα του Paolo Nespoli στο Web Summit 2017 από τον ISS

O Ιταλός αστροναύτης έστειλε το δικό του μήνυμα στους παρευρισκόμένους στο Web Summit

Do ciekawej, a dla wielu osób także przerażającej, dyskusji pomiędzy dwoma humanoidalnymi robotami doszło na głównej scenie areny Meo. Jeden z robotów imitował Alberta Einsteina, drugim humanoidem był robot Sophia, który jakiś czas temu ogłoszony został pierwszym robotem, któremu przyznano obywatelstwo (w Arabii Saudyjskiej). Całą dyskusję moderował człowiek, jej zapis znajdziecie poniżej. 

Humanoid Robots Einstein and Sophia talk AI – Artificial Intelligence

Humanoid Robots Einstein and Sophia talk AI – Artificial Intelligence https://youtu.be/yLzbsIS2Xto

Jeff Holden z Ubera, również na głównej scenie, czyli na oczach tysięcy uczestników, zaanonsował projekt uberAir, który dotyczy usługi ridesharingu tzw. latających samochodów. Tak, dokładnie o takie nazewnictwo (flying cars) ze sceny poprosił Holden. Poniższy film przybliża koncepcję usługi, a z przekazanych informacji wynika, że lądowiska na dachach wieżowców miałyby stworzyć sieć połączeń powietrznych, obsługiwanych przez elektryczne helikoptery Ubera (skąd więc te flying cars?). Początkowo pilotowane przez człowieka, działające na bardzo krótkich dystansach (wewnątrz miasta), z pionowym startem/lądowaniem i prędkością maksymalną w okolicy 200 mph. W przyszłości jednak miałyby stać się one flotą w pełni autonomiczną.

Spytacie, czy taki pomysł może mieć sens z perspektywy ekonomii biznesu. Odpowiedzi dostarczył Holden, który za przykład podał Polskę, gdzie jakiś czas temu na krótki okres pilotażowo uruchomiono usługę UberFlight (wynajmu na przelot helikoptera lub małego samolotu) – w ciągu tygodnia w naszym kraju pojawiło się aż 90 000 zapytań o ten rodzaj transportu.

uberAIR: Closer than you think (Uber Elevate)

The reality of urban air transportation is closer than you think. In fact, Uber Elevate has already started exploring the barriers we’ll need to overcome to make vertical takeoff and landing (VTOL) a reality and bringing uberAIR to Dallas and Los Angeles by 2020.

Podczas Web Summit swoją premierę miał również Interbrand Report 2017 – jeden z najbardziej wiarygodnych raportów nt. kondycji marek na całym świecie. Szczegółowy dokument, do którego pobrania serdecznie Was zachęcam, pozwala zrozumieć, dlaczego niektóre marki bez przerwy znajdują się w czołówce tego zestawienia i w jaki sposób kształtują swoje produkty oraz wizerunek brandu, aby ten stan utrzymać jak najdłużej.

Prezentacja najważniejszych wniosków wynikających z raportu stanowiła również drogowskaz jego autorów dla przedsiębiorstw. Poniższe dwa slajdy powinny zawisnąć w działach marketingu wszystkich firm, które chcą nadążać za nieustannie zmieniającymi się oczekiwaniami klientów. Ich interpretację pozostawiam każdemu z Was.


Farfetch, niby brand typowo modowy, ogromny sklep sprzedający setki marek. Jednak w Lizbonie pozycjonował się wyjątkowo technologicznie. To tylko potwierdza utarte powiedzenie, że dziś każda marka jest firmą technologiczną. Na różnych etapach w różnym stopniu, ale jednak. 

Gdybym miał wybrać, która z firm wystawiających się na Web Summit zrobiła to w najciekawszy sposób, powiedziałbym, że był to IBM. Z jednej strony całe stoisko w klimacie Star Treka, z drugiej, mocny nacisk edukacyjny na projekt TJBot – open source’ową platformę, która w przystępny sposób ma tłumaczyć możliwości kognitywnego komputera Watson.

Najlepiej zaprojektowane stoisko? Nieco futurystyczny niemiecki De:hub (Digital Ecosystems).

Brawa należą się również KPMG, za kontekstowe dopasowanie swojego stoiska, które przybrało kształt kultowego, żółtego wagonu tramwajowego, łatwego do wypatrzenia w samym sercu Lizbony.

Chodząc uliczkami Lizbony natrafiłem też na świetne miejsce – Pop Cereal Cafe. Jak sama nazwa wskazuje, serwują tam wyłącznie płatki śniadaniowe na miliony sposobów. Co ciekawe, to prawdopodobnie jedyne miejsce na świecie z tak dużym wyborem płatków. Większość z nich jest importowana, ale i wybór lokalnych smaków robił wrażenie. Nie mogłem nie spróbować – porcja “na wynos” to pudełko z płatkami (trochę jak pudełka od tzw. chińszczyzny) i mleko w osobnym kartoniku. Całkiem sympatyczny pomysł, podobno w najcieplejszych miesiącach roku trzeba czekać na wolny stolik!

Until next time, Lisboa!

Polityka prywatności

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies.

Kontakt